Wiadomości

Ścigany listami gończymi wpadł w drodze na lotnisko

Data publikacji 14.09.2018

Niewiele brakowało by 32-letni wojkowiczanin poszukiwany od trzech lat na podstawie dwóch listów gończych ponownie umknął przed organami ścigania. Z walizkami w ręku, w oczekiwaniu na transport na lotnisko wpadł w ręce stróżów prawa, gdy szykował się do wyjazdu do Francji, gdzie aktualnie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna najbliższe 2,5 roku spędzi teraz za kratkami za dokonane wcześniej przestępstwo z nienawiści i udział w bójce.

32-letni mieszkaniec Wojkowic od dłuższego czasu ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania poza granicami kraju. Za mężczyzną wydane zostały dwa listy gończe przez Sąd Rejonowy w Będzinie oraz Sąd Okręgowy w Katowicach za dokonane w przeszłości przestępstwo z nienawiści oraz udział w bójce. Kryminalni z wojkowickiego komisariatu ustalili, że mężczyzna może przebywać aktualnie na terenie Francji. Informacje te nie uśpiły jednak policjantów w ich czynnościach poszukiwawczych. Stróże prawa świadomi tego, że poszukiwany może czasem przyjeżdżać do Polski, odwiedzali miejsca w których ścigany mógł się ukrywać w kraju. Cierpliwość policjantów została wynagrodzona. Stojąc pod drzwiami jednego z wojkowickich mieszkań usłyszeli rozmowę telefoniczną mężczyzny, który umawiał właśnie transport na lotnisko. 32-latek wpadł chwilę później gdy właśnie wychodził z mieszkania z walizkami w ręku. Zamiast lotu do Francji poszukiwany trafił "za kratki" gdzie czeka go teraz 2,5-letni pobyt.